środa, 10 maja 2017

Rozdział 1

 Tak jak codzień...te cholerne słońce nie dawało mi spać.Przewróciłam się na drugi bok i zasłoniłam twarz poduszką.Poczułam,że coś ściąga moją kołdrę.
-Wyjazd Luka!-krzyknęłam na mojego kota,który pomimo swojej wielkości był bardzo silny.To mały kotek z fioletową sierścią (takiego wziełam ze schroniska)Luka odwróciła się do mnie ogonem po czym wskoczyła na komode,szafe,żylandor i...moją TWARZ!
-Wredny sierściuch.-mamrotałam wstając z łóżka. Jak zwykle poszłam do łazienki opłukać twarz,zrobić makijaż i poczesać włosy.Wyciągnęłam pierwsze ubranie jakie miałam pod ręką,czyli różową spódniczke i kremowy sweterk,który odsłaniał mi lewe ramię.Nie ważne co założyłam i tak wyglądałam uroczo.Szybko założyłam białe podkolanówki i różowe trampki.Spojrzałam na zegarek.
-Ósma dwadzieścia!-spanikowana wybiegłam z mieszkania.Chwilę późnej wróciłam wolnym krokiem do mieszkania po torbę i uświadomiona,że dziś czwartek.-Lekcje mam na dziesiątą.
Chwyciłam telefon i napisałam do Alex,że przyjdę do niej za pięć minut.

*08:25*
*dom Alex*

-Cześć wam!-przywitałam się radośnie,wchodząc bez pukania.Z Alex znamy się od dziecka,jest dla mnie jak siostra,której nie miałam,więc mam jej klucze od domu tak jak ona ma klucze od mojego mieszkania w internacie.
-Hejak.-odpowiedziała siadając do stołu.
Szybko zajęłam miejsce koło niej.Poczułam zapach słodkich naleśników i świeżych owoców.Ślinka mi ciekła na samą myśl o śniadaniu,które Carter robi.
-Może pora nauczyć się gotować?-zapytał chłopak podając mi górę naleśników polanych słodkim syropem i bitą śmietaną do tego pokrojone owoce.Alex podła mi sztućce.
-Po co,skoro i tak nie dorównam takiemu mistrzowi jak Ty?Poza ty...-wzięłam gryza naleśników-...mnie się nie da nauczyć.Potrafię spalić nawet wodę.
Po skończonym śniadaniu razem z Alex poszlysmy do jej pokoju.Zawsze pomagam jej zrobić makijaż.Pomimo tego,że potrafiła przefarbować włosy w stylu Galaxy,nie potrafiła sama nałożyć podkładu.

*14:30*
*korytarz szkolny*

Szłam na ostanie zajęcia na moim planie.Chemia.Nigdy nie lubiłam tego przedmiotu.Sama nie wiem dla czego.Może to przez to,że co dziennie jest kartkówka z ostatniej lekcji albo ta tego,że to ja muszę sprzątać sale i myć probówki po eksperymentach.
Byłam naprawdę wściekła do puki nie poczułam piekielnego bólu,potem nastała ciemność.

***
Powoli otwierałam oczy.Cały świat wirował.Powolutku i jak najdelikatniej podniosłam się do pozycji siedzącej.Rozejrzałam się po pomieszczeniu.Białe ściany,kilka łóżek szpitalnych,ogromne dwie szafy z lekarstwami i biurko.
-Gabinet pielęgniarki.-podsumowałam.
Do pomieszczenia weszła średniego wzrostu kobieta o krótkich blond włosach i niebieskich oczach.Była ubrana jak każda pielęgniarka.Usiadła za biurkiem i wyjeła dwie kartki
-Widzę,że wstałaś.Boli Cię coś?
Miała miły i przyjemny głos.
-Najbardziej nos i głowa.-dopiero teraz zobaczyłam,ze mam naklejony spory plaster.
-Nie dziwię się,dostałaś drzwiami prosto w nos.Jesteś Kurara tak?
-Yhm.-potwierdziłam.
Kobieta zanotowała coś w swoich papierach.
-Dam Ci tabletkę przeciw bólową,radzę iść Ci do pokoju dopacząć.
-Dobrze.-powoli zeszłam z łóżka.-A dostanę zwolnienie z W-F?
-Dobrze zaraz ci je napiszę.
Po kilku chwilach miałam w rękach zwolnienie na tydzień.Lepsze to niż nic.Wyszłam z gabinetu zamykając za sobą drzwi.
-Nic Ci nie jest!-krzyknęła uradowana Alex.
-Jakoś żyje.-odpowiedziałam niepewnie.
-Wystraszyłam się jak zobaczyłam David'a i nie przytomną Ciebie na jego rękach.-mówiła przerażona.
-C-co!?To pewnie David mnie trzepną drzwiami!
-Chodź lepiej do mnie do domu.
-Wolę iść do pokoju

*mój pokuj*

Weszłam razem z Alex do mojego pokoju.Od razu Luka żuciła się nie przywitanie do mnie.
-Przyznam,że się za tobą steskniłam.-poglaskalam kotkę za uchem.
-Idę zaparzyć herbatę.A słyszałaś o nowym projekcie szkolnym tym z tymi lalkami?
-Nie.Ale źle to brzmi.-byłam  bardzo ciekawa i co z tym chodzi.Nasza szkoła co jakiś czas organizuje dziwne projekty albo wyjazdy.
-Mają przeprowadzić jakieś badania,albo ankiety,żeby sprawdzić jak bardzo nadajemy się na rodzica.
-A jeśli nie chcem być matką?
-A jeśli będzie wpadka?
-Oddam do adpocji.-powedziałam podnosząc głowę.Oczywiście,że nie lubię dzieci ale gdyby napwdę byłabym tak nieodpowiedzialna to nigdy bym nie oddała dziecka do adpocji.
-Nie musisz się wysilać i tak wiem,ze kłamiesz.
-Dobra opowiadaj co dalej.
-Mają przydzielić pary tak,aby Ci którzy mieli najmniej punktów byli razem w parze z tymi co mieli najwecej.
-A potem?
-Mieszkają w jednym pokoju.Tak jakby.
-Mimo to,że jesteś redaktorem gazetki szkolnej to i tak nie wieżę w to.-miowolnie zaczęłam się śmiać.Myśl o tym,że wyląduje z jakimś chłopakiem i lalką w jednym pokojiku strasznie mnie bawi.
-Pożyjemy zobaczymy.-powiedziała Alex przynosząc dwa kubki herbaty.

*tydzień po*


A ja myślałam, że to żart.Teraz stoję na korytarzu szkolnym i razem z innymi czekam na wyniki testu.Czuję się dziwnie mam wrażenie,że coś przekręcilam i na pewno źle napisałam.
-Alex Nowak 30/30 punktów.Zostajesz przydzielona do pokoju numer 515 razem z Arminem Foster'em,który zdobył zaledwie 2 na 30 punktów.
Alex podeszła do dyrektorki i odebrała klucz.Razem z Arminem poszli w kierunku wyjścia.
-I ostatnia dziewczyna,która pójdzie do pokoju nr.516 na trzeciej wierzy czyli panna Kurara Johans,której liczba punktów wynosiła 0/30 pujdzie razem z panien David'em Wagnerem,który ki naszemu ździwieniu zdobył najwyższą notę taką jak Alex czyli 30/30.
,,Super.Nie dość,że nie mam pojęcia nic o dziexiach to jeszcze wyladowalam w jednym pokoju z kolesiem,który mało co nie rozwalił mi nosa.Po prostu świetnie.''
***
-Ugh glaczego tu nie ma windy?-nazekałam wchodząc schodami na najwyższe piętro.
-Przestań jęczeć.Będziemy miały najlepsze widoki.
-A tak przy okazji.Czy ten David to ten sam co grzmotną mnie w w nos?
-Chwila.-Alex zatrzymała się i popatrzyła na mnie jak na ufo.-Chcesz mi powiedzieć,że przez następny miesiąc będziesz mieszkać razem z największym postrachem lewego skrzydła!?
-Nie zapominaj,że dostęp do lewego skrzydła mają tylko osoby,które za dwa lata kończą akademię i te,które prowadzą kółko dziennikarskie?
-No dobra,zapomniałam.
-Teraz boję się wejść do pokoju.
-Skoro miał 30 punktów to powenie nie skrzywidz dziecka.A Ty wzrostem i wyglądem przypominasz takiego.-Alex nieudolnie próbowała mnie pocieszyć.
-No dobra.Raz kosie śmierć.-podeszłam do drzwi i nacisnęłam klamkę.
Moim oczom ukazał się piękny salon.Białe ściany i dębowe panele.Ładny perski dywan i kanapa pod kolor ścian.Jest jeszcze coś co mnie poruszyło czyli wielka plazma na środku salonu.
-Hej mała.
Do moich uszu dobiegł łagodny męski głos.Rozekrzalam się po pomieszczenu ale nikogo nie było.
-Jak tam się spało?
Znów ten głos.Poszłam w jego kierunku.Przechyliłam różowe drzwi a moim oczom ukazał się różowy pokoik.Stała tam mała komoda i lampka nocna.Na suficie wisiał gigantyczny żylandor w kształcie drzewa,a na jego gałęziach były przyczepione lampki.W rogu stało białe łóżeczko z dużą różową kokardą a nad nim był pochylony jakiś facet.,,Pewnie David.''
-Um...Hej.-powiedziałam nieśmiało.
-Hej...Ty jesteś Kurara?-zapytał podnosząc głowę znad łóżeczka.
-Tak...
,,Zapowiada się długi miesiąc.''

niedziela, 23 kwietnia 2017

Bohaterowie

               ,,Jestem Kurara Johanse.Mam 16 lat i chodzę do Akademii Lśnienia.Razem z moimi przyjaciółmi skrywamy pewien sekret...''
Dane osobowe:
Wzrost:153cm
Wiek:16lat
Grupa krwi:0
Rodzice:Jessica i Liam Johanse(żyjący)
Pochodzenie:Norwegia
Fraza:
,,Każda moneta ma dwie strony''
***
,,Nazywam się Alex Nowak i tak jak moja przyjaciółka mam 16 lat i chodzę do tej samej Akademii.Ja też skrywam sekret...''


Dane osobowe:
Wzrost:169cm
Wiek:16lat
Grupa krwi:B
Rodzice:Anna i Edarad Nowak(zmarli)
Pochodzenie:Polska
Frazy:
,,Bo pić trzeba umieć''
,,Choćbyś miał złota skrzynie,śmierci się nie wywiniesz''
***
,,Ten blondyn to mój brat Armin a ten przystojniak obok to ja,Alex Foster.Mamy 17 lat i chodzimy klase wyżej od Kurere i Alex.My też mamy sekret i to nie jeden...''
Dane osobowe:
Wiek:17lat
Wzrost:173cm
Grupa krwi:AB
Rodzice:Ashle i Jack Foster (żyjący)
Pochodzenie:Ameryka
Frazy:
,,Co dwie głowy,to nie jedna''
,,Od wódki rozum krótki''
***
,,Jestem starszym bratem Alex.Carter Nowak.Mam 19 lat i razem z siostrą mieszkam w małej willi nie mając pojęcia co się dzieje koło mojej małej siostrzyczki i jej przyjaciół...''
Dane osobowe:
Wiek:19lat
Wzrost:183cm
Grupa krwi:A
Rodzice:Anna i Edarad Nowak(zmarli)
Pochodzenie:Polska
Frazy:
,,Choćbyś miał zlota skrzynie, śmierci się nie wywiniesz''
,,Za cierpienie da Bóg zbawienie''
***
,,Nazywam się David i jedyne co trzyma mnie w tej Akademii i w tym powalonym świecie jest jedna osoba...''
Dane osobowe:
Wiek:18lat
Wzrost:178cm
Grupa krwi:B
Rodzice:Ben i Carla Wagner (żyjący)
Pochodzenie:Niemcy
Fraza:
,,Nie taki diabeł straszny, jak go malują